Aktualizacja Windows 8.1 i wskaźnik zatrzymany na 0%

windows 8.1 update zero procentDzisiaj opiszę pewien denerwujący „proceder”, którym uraczył nas Microsoft. Sprawa dzieje się podczas wykonywania aktualizacji dla Windows 8.1. Rzecz w tym, że pasek pobierania aktualizacji zawsze wskazuje na 0% i 0KB, a prędzej komuś kaktus wyrośnie na ręce, niż wskaźnik pokaże jakąkolwiek wartość dodatnią. Być może u jakiegoś szczęśliwca to działa, ale ja testowałem to na pięciu różnych komputerach i zawsze było to samo.

Same aktualizacje pobierają się dobrze, nie działa tylko ten przeklęty wskaźnik. Powoduje to, że nie wiemy ile aktualizacja jeszcze potrwa (5 minut a może 5 godzin?). Pół biedy, gdy używamy szybkiej maszyny, którą włączamy codziennie- wtedy aktualizacje robią się na bieżąco i nie gromadzą się w kolejce. Gorzej jest, gdy mamy sprzęt, który włączamy sporadycznie. Ja mam Netbooka Asus F102B, którego używam raz na jakiś czas (podczas wyjazdów, czy konferencji). Dodatkowo ma on dosyć słabe parametry (Procesor 1GHz i 2GB RAM) jak na Windowsa 8.1. Ostatnio włączyłem go pierwszy raz od dwóch tygodni i nazbierały się 34 zaległe aktualizacje… Odpaliłem Windows Update i oczywiście wskaźnik pobierania utknął na 0%. Nie wiedziałem czy się zawiesił, czy jaki czort. Zostawiłem go włączonego na noc, ale jak zasnąłem- to się biedak wyłączył (miał ustawione automatyczne wyłączanie po 30 minutach nieużywania).

Do rzeczy: Wskaźnik pobierania jest zepsuty i zawsze będzie pokazywał 0%, być może Microsoft kiedyś to naprawi, ale na chwilę obecną jest jak jest. Istnieje prosty sposób, aby wyliczyć samemu postęp pobierania. Wystarczy najpierw zapamiętać ile jest aktualizacji i ile miejsca będą zajmować, podane jest to w okienku Windows Update, tak jak poniżej:

update_windows

Sprzęt ma do wykonania 34 aktualizacje o łącznej wadze 285 megabajtów. Gdy klikniemy „Zainstaluj aktualizacje” wyskoczy nam ten latający, zielony paseczek, który nigdy nie rusza powyżej 0KB i 0%:

windows 8.1 update zero procentAby dowiedzieć się ile już się pobrało (i czy komputer się nie zawiesił) wystarczy wejść do folderu z pobranymi aktualizacjami, jest to w folderze:

/Windows/SoftwareDistribution/Download

Tam najpierw ustawiamy sortowanie ikon pod względem daty, a następnie wybieramy te foldery, które utworzyły się w bieżącym dniu (na poniższym obrazku jest to data 1 kwietnia):

windows_update_folder_pobieraniaNastępnie klikamy PPM i wybieramy „Właściwości”, by sprawdzić ile te foldery zajmują miejsca (czyli ile już się pobrało z tych 285 megabajtów):

wiunupdate_miejsce_folderuTeraz widzimy „jak na patelni”, że pobrało się dopiero około 85 megabajtów, więc zostało jeszcze około 200. Możemy w ten sposób oszacować czas, który upłynie do zakończenia pobierania (wtedy będziemy wiedzieć, czy zdążymy iść po bułki czy na spacer z psem). Sama prędkość pobierania nie jest sztywnie zależna od szybkości łącza, ważniejsza jest szybkość komputera (im większy gruchot, tym dłużej to potrwa, nawet na łączu światłowodowym).

Oczywiście samo pobranie to tylko pierwszy etap aktualizacji, gdyż później dochodzi jeszcze instalacja tych aktualizacji. Jednakże po pobraniu możemy już wyłączyć komputer i ewentualnie doinstalować aktualizacje później.

Pasek instalacji (mimo że identyczny zielony, jak ten zepsuty od pobierania) działa w porządku (patrz obrazek poniżej), jednak jedne aktualizacje są mniejsze, inne większe, zatem też nie ma co się specjalnie tym sugerować:

aktualizacja

PS: Jak u kogoś cały proces trwa nadspodziewanie długo, to najlepiej zostawić sprzęt włączony na noc z odpaloną aktualizacją, pamiętając o tymczasowym blokowaniu uśpienia komputera, żeby komputer się nie wyłączył w połowie (gdyż wtedy z aktualizacji będzie damski penis). Robi się to w: Panel Sterowania -> Opcje Zasilania -> Zmień Ustawienia Planu i tam zmieniamy Tryb Uśpienia na „Nigdy” (potem możemy zmienić to z powrotem).

PS2: W moim ukochanym WindowsieXP nie było takich problemów… Najbardziej przekichane mają osoby, które włączają komputer raz w miesiącu na 10 minut, aby zapłacić rachunki czy sprawdzić pocztę.

Paweł Król, 02.04.2015

6 przemyśleń nt. „Aktualizacja Windows 8.1 i wskaźnik zatrzymany na 0%”

  1. Dzięki. Już myślałem, że te aktualizację nie w ogóle nie robią, od godziny pokazuje o%, szukałem odpowiedzi w googlach i trafiłem tutaj – okazało się , że 5 GB się ściągnęło i już lada moment ściągnie wszystko. Microsoft ostatnimi czasy nieźle sobie w kulki leci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *