Koniec likeboxa, początek Page Plugin

likeboxDotychczas na wielu stronach (moich i klientów) instalowałem prosty skrypt Facebook:Likebox. Było to okienko do „polubiania” strony na Facebooku, które pewnie wszyscy widzieli milion razy (patrz obrazek po lewej). Mogło ono zawierać również miniaturki kilku osób, które polubiły stronę. Inna postać Likeboxa to widget, który płynnie wysuwał się z brzegu ekranu, po najechaniu nań myszką. Wszystko fajnie działało, aż do końcówki czerwca 2015. Nagle specjaliści od Facebooka wpadli na „genialny” wniosek – zlikwidowali Likeboxa i zastąpili go nowym Page Plugin.

likebox2W efekcie wszystkie strony, które dotychczas stosowały Likeboxa – zaczęły wyglądać tak, jak na obrazku po lewej. Niby obiecywano, że zmiana będzie płynna i „na lepsze”, ale ja jestem innego zdania. Pierwsze, co rzuca się w oczy to zastąpienie legendarnego, niebieskiego „Lubię to” na brzydkie „Polub tę stronę”. Negatywnych zmian jest niestety więcej. W Likeboxie była możliwość wyboru kolorystyki (jasna lub ciemna), w Page Plugin tego już nie ma. Najgorsza jednak rzecz to obligatoryjne zwiększenie wymiarów tego okienka – w Page Plugin szerokość wynosi minimum 280 pikseli. Można oczywiście „po chamsku” ustawić mniej (od 180px wzwyż), ale wtedy będzie to wyglądało jak na obrazku po lewej – ucięte w połowie. Jeżeli więc ktoś miał dotychczas stronę z idealnie wkomponowanym, malutkim Likeboxem, to teraz będzie mu to wystawało za ramkę i prezentowało się tragicznie. Jedyny (wg mnie) sposób na takie sytuacje to załatwienie sobie jakiejś profesjonalnej wtyczki do używanego CMSa i zignorowanie rozwiązań dostarczonych przez Facebook.

Jeżeli ktoś jednak ma szeroką kolumnę (ponad 280px), to może użyć Page Plugin (ja tak zrobiłem na obu prezentowanych stronach. Na pozostałych, węższych jeszcze nie wiem co zrobię, ale na Page Plugin pozwolić sobie nie mogę). Adres Page Plugin jest TUTAJ. Obsługa jest bardzo prosta, wystarczy wypełnić okienka, więc nie ma sensu, żebym to tłumaczył (tym bardziej, że jest podgląd zmian w czasie rzeczywistym). Na koniec klikamy „Get code” i obydwa kody (możemy złączyć je w jeden) wrzucamy na naszą stronę (zamiast Likeboxa). Efekt jest taki, jak na poniższym obrazku:

page_plugin

Mam nadzieję, że Page Plugin będzie mocno dopracowywany, bo obecnie nie podoba mi się. Jedyna zmiana „na plus” to możliwość wrzucenia tła, które jest „zdjęciem tła” na Facebooku (chociaż jeszcze lepsza byłaby możliwość wrzucenia DOWOLNEGO obrazka jako tło).  Facebook dołączył do grona takich sław jak Winamp i Gadu-Gadu, czyli świetnych i prostych pomysłów, które z czasem zamieniły się w mało przydatne, ciężkie kombajny.

Paweł Król, 8.07.2015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *